piątek, 5 lipca 2013

Rozdział III cz. I

* oczami Hazzy *
Wpakowałem się w niezłe kłopoty z Agnes. Simon nic nie wie. Niedługo jest ta gala a ja muszę iść z Anne i udawać że nic się nie stało. Agnes na pewno nie będzie zadowolona. Zrozumiem jeśli mnie zostawi.
- Ej Agnes może zostaniesz ?- 
- No ok ale nie mam bil...-
- Cicho! Będziesz ciągle za kulisami. - 
- No okej... - Nie wiem czy dobrze zrobiłem ale przynajmniej zobaczy coś co miałem zrobić dla niej na innym koncercie. Za 5 minut wchodzimy. Nagle przybiegła do mnie Agnes i powiedziała 
- Muszę ci coś powiedzieć ! - 
- No dobrze ale potem !- 
- Nie muszę teraz! - 
-No dobra mów !- 
 - Ale nie tu ! - 
- Okej chodź tam ! - 
- No dobra ..-
- Więc co chciałaś mi powiedzieć ? - 
- Bo ja nie chciałam... nic nie pamiętam... ja cię kocham.... ale tak wyszło...-
- No co jest ? -
- Przespałam się z Niallem ! -
- Co !? Żartujesz chyba !? - 
- Przepraszam... - Zaczęła płakać. Przytuliłem ją. 
- Już mnie nie kochasz ! - 
- Kocham. Ale proszę cię nie odchodź. - 
- Nie odejdę. Kocham cię- Pocałowałem ją w czoło i poszłem się ustawić. W czasie przerwy stanąłem na środku sceny i powiedziałem
- Uwaga! Chciałbym wam przedstawić moją nową dziewczynę! To Agnes ! - zszedłem ze sceny i zabrałem ją na ręce. Wszedłem ponownie z nią na górę. Uklęknąłem i oświadczyłem jej się. Zgodziła się. Dodałem jeszcze że jutro wyjeżdżamy na Jamajkę ! Cieszyła się jak szalona. 
* oczami Agnes *
Nie mogę w to uwierzyć ! Mam narzeczonego i jadę na Jamajkę. Tylko co z Alex? A co pomyśli sobie o mnie Niall ? Po koncercie poszłam do domu razem z Harrym. 
- Harry ! A co zrobimy z Alex? - 
- Spokojnie tym już się zająłem ! Chłopaki się nią zajmą ok ? - 
- No ok pa ! - 

-Pa kocham cię ! -
Poszłam się pakować. Powiedziałam Alex że oni się nią zajmą. Po jakimś czasie poszłam spać razem z Małą. Obudziłam się w samolocie. Nie wiedziałam co się dzieje ani jak tu się znalazłam.
- O obudziła się moja księżniczka- Harry pocałował mnie w nos. 
- Jak ja się tu znalazłam ? - 

- Przeniosłem cię . - 
- A co z Alex ? -
- Jest z chłopakami nie bój się. - 
- Okej wierze ci - 
 - Heh- Nie wierzę że jestem właśnie w drodze na Jamajkę. Trochę się bałam że Harry mnie zostawi w czasie naszych miesięcznych wakacji.
- Harry ? - 
- Tak skarbie ? -
- A będzie tam jeszcze ktoś oprócz nas ? - 
- Yyyyy... Będzie tam taka grupa którą znam ale jeśli nie będziesz  chciała to z nimi nie będziemy chodzić..- 
- Nie! Chciałabym ich poznać ! Będą tam jakieś gorące dziewczyny ? -
- Dla mnie tylko ty jesteś gorąca - 
- Hiihiiiihiiiihiiiihiii - 
- Ale mam nadzieję że się z nimi zaprzyjaźnisz... - 
- No ja też - 
- Ile jeszcze !? -
- Co ile jeszcze ?! - 
- Polecimy ! - 
- Chyba z 9 godzin...
- Nieeeeeeeeeee ! - 
- Hahahahahahahahahahaha Tak ! - 
- Nie dołuj mnie Harry ! - 
- Okej ale...- 
- No co ?-
- Daj mi buziaka !- 
- Nie ! - 
- Czemu ? - 
- A za co ? - 
- No za to że przestane cię dołować - 
- Hymmmm...- 
Jeszcze 9 godzin ,Jeszcze 9 godzin ,Jeszcze 9 godzin , Jeszcze 9 ...-
- Okej masz cwaniaku - Pocałowałam go. 
- Idę spać pa ! - 
- Pa słoneczko ! - poszłam spać i obudziło mnie trzęsienie.
- Co się dzieje ? - 
- Małe turbulencje ... Nie bój się - 


- Okej. - Po godzinie lądowaliśmy. Poszliśmy na lotnisko załatwiliśmy kilka spraw jak odbieranie walizek i pojechaliśmy do naszego Hotelu. Wyglądał niebiańsko. Harry podszedł do recepcji powiedział coś w innym języku i dostał klucze od pokoju. Mieliśmy mieszkać na 10 piętrze. Wjechaliśmy na górę windą. Gdy weszliśmy do naszego pokoju zaniemówiliśmy. Był idealny. Mieliśmy z boku wielkie, na całą ściane okno w którym było widać ryby. Harry od razu wskoczył do łóżka i powiedział 
- Idę spać... Mam na wszystko wyjeba*e... Nara myszko. - 
 Śmiałam się chyba z pół godziny. Ja sama byłam zmęczona więc położyłam się obok niego. Obudziło mnie pukanie do drzwi. Szybko się ubrałam i poszłam otworzyć. Była to jedna z dziewczyn o których opowiadał mi Harry.
- Yyyyy... jest Harry ? - 
- Tak ale śpi. - 
- A tak wogóle to jestem Vanessa . - 
- Hejka. A ja Agnes. - 
- Jesteś dziewczyną Hazzy ? - 
- Tak a co ? - 
- Ja też mam chłopaka. - 
- Jakiego ? - 
- Nie wiem czy go znasz ... - 
- No to zobaczymy. Mów. - 
- Austin Butler . - 
- Aaaaaa... Kojarze. Jest aktorem ? -
- Tak. - 
- No to już wiem - 
- Dobra ja lecę do dziewczyn. Narazie ! - 
- Nara ! -  Była bardzo sympatyczna. Polubiłam ją i to bardzo. 
Jutro next ! :*




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz