It would be the perfect crime, if I stole your heart & you stole mine.
Na tym Blogu przeczytasz ciekawą Historię Agnes. Dopiero się rozkręcam ;D
środa, 17 lipca 2013
piątek, 5 lipca 2013
Rozdział III cz. I
* oczami Hazzy *
Wpakowałem się w niezłe kłopoty z Agnes. Simon nic nie wie. Niedługo jest ta gala a ja muszę iść z Anne i udawać że nic się nie stało. Agnes na pewno nie będzie zadowolona. Zrozumiem jeśli mnie zostawi.
- Ej Agnes może zostaniesz ?-
- No ok ale nie mam bil...-
- Cicho! Będziesz ciągle za kulisami. -
- No okej... - Nie wiem czy dobrze zrobiłem ale przynajmniej zobaczy coś co miałem zrobić dla niej na innym koncercie. Za 5 minut wchodzimy. Nagle przybiegła do mnie Agnes i powiedziała
- Muszę ci coś powiedzieć ! -
- No dobrze ale potem !-
- Nie muszę teraz! -
-No dobra mów !-
- Ale nie tu ! -
- Okej chodź tam ! -
- No dobra ..-
- Więc co chciałaś mi powiedzieć ? -
- Bo ja nie chciałam... nic nie pamiętam... ja cię kocham.... ale tak wyszło...-
- No co jest ? -
- Przespałam się z Niallem ! -
- Co !? Żartujesz chyba !? -
- Przepraszam... - Zaczęła płakać. Przytuliłem ją.
- Już mnie nie kochasz ! -
- Kocham. Ale proszę cię nie odchodź. -
- Nie odejdę. Kocham cię- Pocałowałem ją w czoło i poszłem się ustawić. W czasie przerwy stanąłem na środku sceny i powiedziałem
- Uwaga! Chciałbym wam przedstawić moją nową dziewczynę! To Agnes ! - zszedłem ze sceny i zabrałem ją na ręce. Wszedłem ponownie z nią na górę. Uklęknąłem i oświadczyłem jej się. Zgodziła się. Dodałem jeszcze że jutro wyjeżdżamy na Jamajkę ! Cieszyła się jak szalona.
* oczami Agnes *
Nie mogę w to uwierzyć ! Mam narzeczonego i jadę na Jamajkę. Tylko co z Alex? A co pomyśli sobie o mnie Niall ? Po koncercie poszłam do domu razem z Harrym.
- Harry ! A co zrobimy z Alex? -
- Spokojnie tym już się zająłem ! Chłopaki się nią zajmą ok ? -
- No ok pa ! -
-Pa kocham cię ! -
Poszłam się pakować. Powiedziałam Alex że oni się nią zajmą. Po jakimś czasie poszłam spać razem z Małą. Obudziłam się w samolocie. Nie wiedziałam co się dzieje ani jak tu się znalazłam.
- O obudziła się moja księżniczka- Harry pocałował mnie w nos.
- Jak ja się tu znalazłam ? -
- Przeniosłem cię . -
- A co z Alex ? -
- Jest z chłopakami nie bój się. -
- Okej wierze ci -
- Heh- Nie wierzę że jestem właśnie w drodze na Jamajkę. Trochę się bałam że Harry mnie zostawi w czasie naszych miesięcznych wakacji.
- Harry ? -
- Tak skarbie ? -
- A będzie tam jeszcze ktoś oprócz nas ? -
- Yyyyy... Będzie tam taka grupa którą znam ale jeśli nie będziesz chciała to z nimi nie będziemy chodzić..-
- Nie! Chciałabym ich poznać ! Będą tam jakieś gorące dziewczyny ? -
- Dla mnie tylko ty jesteś gorąca -
- Hiihiiiihiiiihiiiihiii -
- Ale mam nadzieję że się z nimi zaprzyjaźnisz... -
- No ja też -
- Ile jeszcze !? -
- Co ile jeszcze ?! -
- Polecimy ! -
- Chyba z 9 godzin...
- Nieeeeeeeeeee ! -
- Hahahahahahahahahahaha Tak ! -
- Nie dołuj mnie Harry ! -
- Okej ale...-
- No co ?-
- Daj mi buziaka !-
- Nie ! -
- Czemu ? -
- A za co ? -
- No za to że przestane cię dołować -
- Hymmmm...-
- Jeszcze 9 godzin ,Jeszcze 9 godzin ,Jeszcze 9 godzin , Jeszcze 9 ...-
- Okej masz cwaniaku - Pocałowałam go.
- Idę spać pa ! -
- Pa słoneczko ! - poszłam spać i obudziło mnie trzęsienie.
- Co się dzieje ? -
- Małe turbulencje ... Nie bój się -
.jpg)
- Okej. - Po godzinie lądowaliśmy. Poszliśmy na lotnisko załatwiliśmy kilka spraw jak odbieranie walizek i pojechaliśmy do naszego Hotelu. Wyglądał niebiańsko. Harry podszedł do recepcji powiedział coś w innym języku i dostał klucze od pokoju. Mieliśmy mieszkać na 10 piętrze. Wjechaliśmy na górę windą. Gdy weszliśmy do naszego pokoju zaniemówiliśmy. Był idealny. Mieliśmy z boku wielkie, na całą ściane okno w którym było widać ryby. Harry od razu wskoczył do łóżka i powiedział
- Idę spać... Mam na wszystko wyjeba*e... Nara myszko. -
Śmiałam się chyba z pół godziny. Ja sama byłam zmęczona więc położyłam się obok niego. Obudziło mnie pukanie do drzwi. Szybko się ubrałam i poszłam otworzyć. Była to jedna z dziewczyn o których opowiadał mi Harry.
- Yyyyy... jest Harry ? -
- Tak ale śpi. -
- A tak wogóle to jestem Vanessa . -
- Hejka. A ja Agnes. -
- Jesteś dziewczyną Hazzy ? -
- Tak a co ? -
- Ja też mam chłopaka. -
- Jakiego ? -
- Nie wiem czy go znasz ... -
- No to zobaczymy. Mów. -
- Austin Butler . -
- Aaaaaa... Kojarze. Jest aktorem ? -
- Tak. -
- No to już wiem -
- Dobra ja lecę do dziewczyn. Narazie ! -
- Nara ! - Była bardzo sympatyczna. Polubiłam ją i to bardzo.
Jutro next ! :*
Wpakowałem się w niezłe kłopoty z Agnes. Simon nic nie wie. Niedługo jest ta gala a ja muszę iść z Anne i udawać że nic się nie stało. Agnes na pewno nie będzie zadowolona. Zrozumiem jeśli mnie zostawi.
- Ej Agnes może zostaniesz ?-
- No ok ale nie mam bil...-
- Cicho! Będziesz ciągle za kulisami. -
- No okej... - Nie wiem czy dobrze zrobiłem ale przynajmniej zobaczy coś co miałem zrobić dla niej na innym koncercie. Za 5 minut wchodzimy. Nagle przybiegła do mnie Agnes i powiedziała
- Muszę ci coś powiedzieć ! -
- No dobrze ale potem !-
- Nie muszę teraz! -
-No dobra mów !-
- Ale nie tu ! -
- Okej chodź tam ! -
- No dobra ..-
- Więc co chciałaś mi powiedzieć ? -
- Bo ja nie chciałam... nic nie pamiętam... ja cię kocham.... ale tak wyszło...-
- No co jest ? -
- Przespałam się z Niallem ! -
- Co !? Żartujesz chyba !? -
- Przepraszam... - Zaczęła płakać. Przytuliłem ją.
- Już mnie nie kochasz ! -
- Kocham. Ale proszę cię nie odchodź. -
- Nie odejdę. Kocham cię- Pocałowałem ją w czoło i poszłem się ustawić. W czasie przerwy stanąłem na środku sceny i powiedziałem
- Uwaga! Chciałbym wam przedstawić moją nową dziewczynę! To Agnes ! - zszedłem ze sceny i zabrałem ją na ręce. Wszedłem ponownie z nią na górę. Uklęknąłem i oświadczyłem jej się. Zgodziła się. Dodałem jeszcze że jutro wyjeżdżamy na Jamajkę ! Cieszyła się jak szalona.
* oczami Agnes *
Nie mogę w to uwierzyć ! Mam narzeczonego i jadę na Jamajkę. Tylko co z Alex? A co pomyśli sobie o mnie Niall ? Po koncercie poszłam do domu razem z Harrym.
- Harry ! A co zrobimy z Alex? -
- Spokojnie tym już się zająłem ! Chłopaki się nią zajmą ok ? -
- No ok pa ! -
-Pa kocham cię ! -
Poszłam się pakować. Powiedziałam Alex że oni się nią zajmą. Po jakimś czasie poszłam spać razem z Małą. Obudziłam się w samolocie. Nie wiedziałam co się dzieje ani jak tu się znalazłam.
- O obudziła się moja księżniczka- Harry pocałował mnie w nos.
- Jak ja się tu znalazłam ? -
- Przeniosłem cię . -
- A co z Alex ? -
- Jest z chłopakami nie bój się. -
- Okej wierze ci -
- Heh- Nie wierzę że jestem właśnie w drodze na Jamajkę. Trochę się bałam że Harry mnie zostawi w czasie naszych miesięcznych wakacji.
- Harry ? -
- Tak skarbie ? -
- A będzie tam jeszcze ktoś oprócz nas ? -
- Yyyyy... Będzie tam taka grupa którą znam ale jeśli nie będziesz chciała to z nimi nie będziemy chodzić..-
- Nie! Chciałabym ich poznać ! Będą tam jakieś gorące dziewczyny ? -
- Dla mnie tylko ty jesteś gorąca -
- Hiihiiiihiiiihiiiihiii -
- Ale mam nadzieję że się z nimi zaprzyjaźnisz... -
- No ja też -
- Ile jeszcze !? -
- Co ile jeszcze ?! -
- Polecimy ! -
- Chyba z 9 godzin...
- Nieeeeeeeeeee ! -
- Hahahahahahahahahahaha Tak ! -
- Nie dołuj mnie Harry ! -
- Okej ale...-
- No co ?-
- Daj mi buziaka !-
- Nie ! -
- Czemu ? -
- A za co ? -
- No za to że przestane cię dołować -
- Hymmmm...-
- Jeszcze 9 godzin ,Jeszcze 9 godzin ,Jeszcze 9 godzin , Jeszcze 9 ...-
- Okej masz cwaniaku - Pocałowałam go.
- Idę spać pa ! -
- Pa słoneczko ! - poszłam spać i obudziło mnie trzęsienie.
- Co się dzieje ? -
- Małe turbulencje ... Nie bój się -
.jpg)
- Okej. - Po godzinie lądowaliśmy. Poszliśmy na lotnisko załatwiliśmy kilka spraw jak odbieranie walizek i pojechaliśmy do naszego Hotelu. Wyglądał niebiańsko. Harry podszedł do recepcji powiedział coś w innym języku i dostał klucze od pokoju. Mieliśmy mieszkać na 10 piętrze. Wjechaliśmy na górę windą. Gdy weszliśmy do naszego pokoju zaniemówiliśmy. Był idealny. Mieliśmy z boku wielkie, na całą ściane okno w którym było widać ryby. Harry od razu wskoczył do łóżka i powiedział
- Idę spać... Mam na wszystko wyjeba*e... Nara myszko. - Śmiałam się chyba z pół godziny. Ja sama byłam zmęczona więc położyłam się obok niego. Obudziło mnie pukanie do drzwi. Szybko się ubrałam i poszłam otworzyć. Była to jedna z dziewczyn o których opowiadał mi Harry.
- Yyyyy... jest Harry ? -
- Tak ale śpi. -
- A tak wogóle to jestem Vanessa . -
- Hejka. A ja Agnes. - - Jesteś dziewczyną Hazzy ? -
- Tak a co ? -
- Ja też mam chłopaka. -
- Jakiego ? -
- Nie wiem czy go znasz ... -
- No to zobaczymy. Mów. -
- Austin Butler . -
- Aaaaaa... Kojarze. Jest aktorem ? -
- Tak. -
- No to już wiem -
- Dobra ja lecę do dziewczyn. Narazie ! -
- Nara ! - Była bardzo sympatyczna. Polubiłam ją i to bardzo.
Jutro next ! :*
czwartek, 4 lipca 2013
Rozdział II CZ. II
* oczami Agnes *
Jak to się mogło stać ? Spałam z przyjacielem Harrego. Wstałam i szybko się ubrałam i poszłam do pokoju Alex. Na całe szczęście spała. Siedziałam właśnie na tapczanie w salonie gdy przyszedł Niall.
- Niall ! Nie pamiętam co się działo ostatniej nocy ale... zapomnijmy.-
- Nie mogę o tym zapomnieć! Ja cię chyba kocham! -
- Ale ja jestem z Harrym! -
- Tak wiem ale chyba a raczej na pewno cię kocham! Nie rób mi tego proszę. -
- Ale Niall zrozum mnie ja kocham Harrego! - Czułam się jakbym go okłamała bo chyba zaczęłam coś do niego czuć.
- Ale Agnes przemyśl to proszę cię. -
- Dobrze Niall nie będę cię okłamywać. Też coś do ciebie czuję ale Harry to miłość mojego życia ! -
- Okej. Bądź z nim ale pamiętaj że ja cię kocham i jak by co to jestem.-
- Okej.-
- Ja idę bo dzisiaj mamy koncert. Pa ! -
- Co ?! Jaki koncert!? -
- No normalny a co Harry ci nie powiedział?-
- Nie ! Gdzie on teraz jest ? -
- Na pewno na arenie. Szykuje się. Idę pa! -
- Zaczekaj ! Mogę jechać z tobą? -
- No okej. Chodź ! - Wsiadłam z nim w samochód i pojechałam pod arenę. Harry tam był.
- Harry !!! - Krzyknęłam a on najwyraźniej nie był zadowolony.
- Yyyy.. co tu robisz Agnes ? -
- Czemu mi nic nie powiedziałeś o koncercie? -
- ... -
- No proszę powiedz ! -
- No bo Simon nie wie że jesteś moją dziewczyną i myśli że nadal jestem z Anne! Jesteś zła?-
- Nie. Kocham cię - Ulżyło mi bo już myślałam że mnie zdradza albo co. On chyba na prawdę jest idealny.
Jak to się mogło stać ? Spałam z przyjacielem Harrego. Wstałam i szybko się ubrałam i poszłam do pokoju Alex. Na całe szczęście spała. Siedziałam właśnie na tapczanie w salonie gdy przyszedł Niall.
- Niall ! Nie pamiętam co się działo ostatniej nocy ale... zapomnijmy.-
- Nie mogę o tym zapomnieć! Ja cię chyba kocham! - - Ale ja jestem z Harrym! -
- Tak wiem ale chyba a raczej na pewno cię kocham! Nie rób mi tego proszę. -
- Ale Niall zrozum mnie ja kocham Harrego! - Czułam się jakbym go okłamała bo chyba zaczęłam coś do niego czuć.
- Ale Agnes przemyśl to proszę cię. -
- Dobrze Niall nie będę cię okłamywać. Też coś do ciebie czuję ale Harry to miłość mojego życia ! -
- Okej. Bądź z nim ale pamiętaj że ja cię kocham i jak by co to jestem.-
- Okej.-
- Ja idę bo dzisiaj mamy koncert. Pa ! -
- Co ?! Jaki koncert!? -
- No normalny a co Harry ci nie powiedział?-
- Nie ! Gdzie on teraz jest ? -
- Na pewno na arenie. Szykuje się. Idę pa! -
- Zaczekaj ! Mogę jechać z tobą? -
- No okej. Chodź ! - Wsiadłam z nim w samochód i pojechałam pod arenę. Harry tam był.
- Harry !!! - Krzyknęłam a on najwyraźniej nie był zadowolony.
- Yyyy.. co tu robisz Agnes ? -
- Czemu mi nic nie powiedziałeś o koncercie? -
- ... -
- No proszę powiedz ! -
- No bo Simon nie wie że jesteś moją dziewczyną i myśli że nadal jestem z Anne! Jesteś zła?-
Rozdział II cz. I
Jego ramiona były bardzo silne. Kiedy doszedł puścił mnie a ja spadłam na chodnik.
- Auć! - krzyknęłam
- Oj przepraszam Agnes. -
- Dobra nic mi nie jest chyba ... - Zaczeliśmy się śmiać. Przede mną była piękna restauracja ale o dziwo nikogo tam nie było. Nazywała się Agnes!?
- Ja ją założyłem- Uśmiechnął się szczerze.
- Harold to... to.... cudowne. Ale na prawdę nie musiałeś. -
- Nie musiałem ale chciałem - Pocałował mnie delikatnie w usta.
- Dobrze to może wejdziemy ? -
- To chodź. - Otworzył mi drzwi od restauracji. Nie wiedziałam że jest taki szarmancki. Podobało mi się to. Nasz stolik był udekorowany świecami i płatkami róż.
- Kelner! - Zawołał Harold. Po kilku sekundach przyszedł. Miał piękny czarno biały garnitur i przyniósł nam Menu. Zamówiłam chomara z ziemniakami a Harry to samo co ja. Czekając na nasze dania dużo rozmawialiśmy o mojej siostrze i członkach One Direction. Czas mijał bardzo szybko. Moje danie było wyśmienite. Naprawdę go polubiłam a nawet zaczęłam coś do niego czuć. Dowiedziałam się od niego że Niall pomógł mu to zaplanować. Nie byłam na niego zła.
- Agnes? - odezwał się
- tak ? -
- Kocham cię. -
- Ja ciebie też.- Na jego twarzy pojawił się szczery uśmiech a w oczach błysk. Rozmawialiśmy jeszcze z kilka dobrych godzin. Gdy spojrzałam na zegarek była już 01.00. Przeraziłam się. Powiedziałam Hazzie że musimy jechać bo już jest późno. Wsiedliśmy w samochud i pojechaliśmy do domu. Kiedy byłam już u siebie na ogródku spytałam się Harrego czy chciał by zostać u nas na noc. Zgodził się. Gdy weszłam do domu Alex i Mag nie było. Zadzwoniłam więc do Mag.
-Halo? -
- Hejka to Agnes. Gdzie jesteś z Alex ?-
- Spokojnie jestem u siebie w domu a ty rób co chcesz z Haroldem.-
- ok dzięki pa-
- paaaaa- Na tym zakończyła się tam rozmowa.
- No więc panie Styles mamy Dom dla siebie! -
- No co ty nie powiesz - Wziął mnie na ręce i zaniósł do sypialni. Zaczął mnie rozbierać. Był cudowny. Rano obudziłam się w jego ramionach. Nie wiedziałam jak mam wstać tak żeby go nie obudzić. Zdjęłam jego rękę z mojego brzucha. Dzięki temu mogłam już swobodnie wstać. Zaszłam na dół. Na stole leżała karteczka na której było napisane : Dzwoniłam do ciebie ze 100 razy więc przyszłam tu i zobaczyłam co się dzieje. Skoro spałaś i wyglądałaś na szczęśliwą to cię nie budziłam. Jak by co to pojechałam z Alex do wesołego miasteczka. Nie bój się o nią. Mag :D. Szybko schowałam kartkę i poszłam do kuchni zrobić śniadanie. Zdecydowałam że zrobię jajecznicę na boczku. Po kilku minutach przyszedł Harry. Pocałował mnie w szyję i powiedział
- Wyglądasz ślicznie-
- Nie przesadzaj. Wyglądam normalnie -
- Dla mnie niesamowicie. Co tak pachnie?-
- To jajecznica na boczku. Mam nadzieję że ją lubisz. - Uśmichnęłam się szeroko.
* oczami Hazzy *
-Kocham jajecznicę na boczku!-
- Trafiłam-
- Kocham cię-
- Ja ciebie też-
Poszłem na kanapę i włączyłem TV. Nie mogę uwierzyć że poznałem taką idealną dziewczynę.
- Ej Agnes zapomniałem ci powiedzieć że dzisiaj umówiłem się z chłopakami u mnie. Przyjdziesz? -
- No nie wiem... -
- Proszę-
- No okej. O której? -
- 16.00 -
Ucieszyłem się że mi nie odmówiła.
* oczami Agnes *
Nie wiem czy mam poznać one direction.
- Ej Agnes ja lecę do siebie pa ! -
- Pa kotku ! - Była już 13.00 więc poszłam poszukać czegoś fajnego do ubrania ale nic za ciekawego nie znalazłam. Dobra pójdę normalnie. W krótkich spodenkach i T-shirtcie. Chyba nie będzie zły... Właśnie wtedy zadzwonił mój telefon
- Halo? -
- Hejka Agnes tu Meg.-
- No hejka. Co jest ? -
- Chciałabym się spytać czy mogłabyś odebrać ode mnie Alex ? -
- No spoko powiedz jej że mam dla niej niespodziankę. Pa ! -
- Paa ! -
Wsiadłam do samochodu i pojechałam do Mag. Gdy dojechałam wzięłam Alex i trochę porozmawiałam z Mag. Po kilkunastu minutach dojechałam do domu. Była już 15.00. Szybko się ubrałam i pojechałam do Harrego razem z Alex. Na początku trochę się krępowałam tak samo jak Alex ale po jakimś czasie trochę się oswobodziłam. Bardzo polubiłam się z Niallem. Harry nalał nam wina i w pewnym momencie film mi się urwał. Rano obudziłam się u siebie w łóżku. Tylko obok mnie leżał Niall. Spanikowałam. Byłam goła tak jak i on. Wiedziałam dobrze co musiało się tu wydarzyć. Już jutro albo dziś next ! <3
- Kelner! - Zawołał Harold. Po kilku sekundach przyszedł. Miał piękny czarno biały garnitur i przyniósł nam Menu. Zamówiłam chomara z ziemniakami a Harry to samo co ja. Czekając na nasze dania dużo rozmawialiśmy o mojej siostrze i członkach One Direction. Czas mijał bardzo szybko. Moje danie było wyśmienite. Naprawdę go polubiłam a nawet zaczęłam coś do niego czuć. Dowiedziałam się od niego że Niall pomógł mu to zaplanować. Nie byłam na niego zła.
- Agnes? - odezwał się
- tak ? -
- Kocham cię. -
- Ja ciebie też.- Na jego twarzy pojawił się szczery uśmiech a w oczach błysk. Rozmawialiśmy jeszcze z kilka dobrych godzin. Gdy spojrzałam na zegarek była już 01.00. Przeraziłam się. Powiedziałam Hazzie że musimy jechać bo już jest późno. Wsiedliśmy w samochud i pojechaliśmy do domu. Kiedy byłam już u siebie na ogródku spytałam się Harrego czy chciał by zostać u nas na noc. Zgodził się. Gdy weszłam do domu Alex i Mag nie było. Zadzwoniłam więc do Mag.-Halo? -
- Hejka to Agnes. Gdzie jesteś z Alex ?-
- Spokojnie jestem u siebie w domu a ty rób co chcesz z Haroldem.-
- ok dzięki pa-
- paaaaa- Na tym zakończyła się tam rozmowa.
- No więc panie Styles mamy Dom dla siebie! -
- No co ty nie powiesz - Wziął mnie na ręce i zaniósł do sypialni. Zaczął mnie rozbierać. Był cudowny. Rano obudziłam się w jego ramionach. Nie wiedziałam jak mam wstać tak żeby go nie obudzić. Zdjęłam jego rękę z mojego brzucha. Dzięki temu mogłam już swobodnie wstać. Zaszłam na dół. Na stole leżała karteczka na której było napisane : Dzwoniłam do ciebie ze 100 razy więc przyszłam tu i zobaczyłam co się dzieje. Skoro spałaś i wyglądałaś na szczęśliwą to cię nie budziłam. Jak by co to pojechałam z Alex do wesołego miasteczka. Nie bój się o nią. Mag :D. Szybko schowałam kartkę i poszłam do kuchni zrobić śniadanie. Zdecydowałam że zrobię jajecznicę na boczku. Po kilku minutach przyszedł Harry. Pocałował mnie w szyję i powiedział
- Wyglądasz ślicznie-- Nie przesadzaj. Wyglądam normalnie -
- Dla mnie niesamowicie. Co tak pachnie?-
- To jajecznica na boczku. Mam nadzieję że ją lubisz. - Uśmichnęłam się szeroko.
* oczami Hazzy *
-Kocham jajecznicę na boczku!-
- Trafiłam-
- Kocham cię-
- Ja ciebie też-
Poszłem na kanapę i włączyłem TV. Nie mogę uwierzyć że poznałem taką idealną dziewczynę.
- Ej Agnes zapomniałem ci powiedzieć że dzisiaj umówiłem się z chłopakami u mnie. Przyjdziesz? -
- No nie wiem... -
- Proszę-
- No okej. O której? -
- 16.00 -
Ucieszyłem się że mi nie odmówiła.
* oczami Agnes *
Nie wiem czy mam poznać one direction.
- Ej Agnes ja lecę do siebie pa ! -
- Pa kotku ! - Była już 13.00 więc poszłam poszukać czegoś fajnego do ubrania ale nic za ciekawego nie znalazłam. Dobra pójdę normalnie. W krótkich spodenkach i T-shirtcie. Chyba nie będzie zły... Właśnie wtedy zadzwonił mój telefon
- Halo? - - Hejka Agnes tu Meg.-
- No hejka. Co jest ? -
- Chciałabym się spytać czy mogłabyś odebrać ode mnie Alex ? -
- No spoko powiedz jej że mam dla niej niespodziankę. Pa ! -
- Paa ! -
Wsiadłam do samochodu i pojechałam do Mag. Gdy dojechałam wzięłam Alex i trochę porozmawiałam z Mag. Po kilkunastu minutach dojechałam do domu. Była już 15.00. Szybko się ubrałam i pojechałam do Harrego razem z Alex. Na początku trochę się krępowałam tak samo jak Alex ale po jakimś czasie trochę się oswobodziłam. Bardzo polubiłam się z Niallem. Harry nalał nam wina i w pewnym momencie film mi się urwał. Rano obudziłam się u siebie w łóżku. Tylko obok mnie leżał Niall. Spanikowałam. Byłam goła tak jak i on. Wiedziałam dobrze co musiało się tu wydarzyć. Już jutro albo dziś next ! <3
Rozdział I cz. II
*oczami Hazzy*
Już ranek! Mam nadzieję że Agnes mnie polubi a może nawet się we mnie zakocha. Rozmyślałbym tak wieki ale zadzwonił mój telefon.
- halo?-
- Cześć Harry tu Anne. Chciałam naprawić nasz... - nie chciałem tego słuchać po raz setny. Ciągle do mnie dzwoni i prosi żebym dał jej kolejną szansę. Ten wieczór ma być niesamowity. Muszę go zaplanować. Znam takiego romantyka który na pewno mi wszystko załatwi. Agnes też powinna go poznać bo na pewno go polubi.
*oczami Agnes*
Dzisiaj mam tą randkę z Harrym. Co prawda dopiero go poznałam ale bardzo go polubiłam. Chyba coś z tego będzie. Oby coś zaplanował. O jej już 12.00 powinna iść do sklepu żeby kupić coś do jedzenia Alex. Zapomniałam! Muszę ją z kimś zostawić. Zadzwonię do Meg. Na pewno się zgodzi.
- Halo?-
- Hej tu Agnes.-
-Oooo Hejka kochana. Coś się stało?-
- No mam małą prośbę. Możesz popilnować przez wieczór Alex ? -
- No pewnie! O której mam przyjść ? -
- Tak o 18.30. Ok ? -
- Spoko. A czemu mam ją pilnować ?-
- Bo mnie nie będzie w domu. -
- aaaaaa... już wiem co się święci -
-Nie! Mag! Nic się nie dzieje ! -
- Ok ok powiesz mi potem Pa -
-No papatki - Wsiadłam w samochód i pojechałam do sklepu. Alex była w szkole więc mogłam robić co chce. O 14.30 wróciłam ze sklepu i nie wiedziałam co mam robić. Pograłam trochę na konsoli potem weszłam na fejsa i napisała do mnie Mag.
- Hejka Agnesia co tam? -
- Hejka. Dobrze a tam ? -
- Tak seeeee. A co to za chłopak z którym masz dzisaj randkę? -
- Kto ci powiedział że mam dzisaj randkę ? No dobra idę na randkę z .. jak ci to powiedzieć ... -
- No z kim ?! -
- Harrym Stylesem -
- Co ?! Wiesz że kocham Louisa ! -
- Nie sądzę żeby to było coś poważnego ... a może ... nie wiem. -
- To szansa która zdarza się raz w życiu. Nie zawal tego ! -
- No dobra zobaczymy co z tego będzie. A u ciebie jak tam sprawy miłosne ? -
- U mnie nudy i jeszcze raz nudy.-
- Dobra ja idę się szykować pa ! -
- papapapapaapap !-
Była już 18.00 więc poszłam się ubrać. Za bardzo nie miałam jakiś fajnych rzeczy typowych na randkę ale z szafy wygrzebałam jakąś sukienkę. Mam nadzieję że spodoba się Haroldowi. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi. To była Mag. Przyszła do Alex. Na całe szczęście lubiły się. Zaraz potem przyszedł Harry. Pierwsze co zrobił to dał mi piękny bukiet z róż. Wsiedliśmy w samochód Harolda i ruszyliśmy.
- Harry? Gdzie jedziemy?-
- Zobaczysz.-
- No powiedz ! - W tym momencie zadzwonił telefon Hazzy. Gdy zobaczył kto dzwoni od razu spoważniał.
- Yyyyyy... Agnes możesz odebrać i powiedzieć że jesteś moją dziewczyną ? -
- Noo... Okej - Odebrałam telefon a tam usłyszałam damski głos.
- Hej Harry. Daj mi kolejną szansę proszę. -
- Yyyyy... Nie jestem Harry tylko Agnes jego dziewczyna.-
- Aha. Już ma dziewczynę ! - I się rozłączyła. Powiedziałam wszystko Harremu a on powiedział że one wydzwania do niego od zarwania. Zignorowałam to i próbowałam o tym nie myśleć. Po jakimś czasie Harry zawiązał mi oczy
- Ejjjj... Czemu mi zawiązujesz oczy! -
- Cichoooo kochana. - Nie mogłam uwierzyć że powiedział na mnie kochana. Ale dobrze nic nie powiedziałam. Gdy dojechaliśmy wziął mnie na ręce. może jeszcze dziś next ! :P
Już ranek! Mam nadzieję że Agnes mnie polubi a może nawet się we mnie zakocha. Rozmyślałbym tak wieki ale zadzwonił mój telefon.
- halo?-
- Cześć Harry tu Anne. Chciałam naprawić nasz... - nie chciałem tego słuchać po raz setny. Ciągle do mnie dzwoni i prosi żebym dał jej kolejną szansę. Ten wieczór ma być niesamowity. Muszę go zaplanować. Znam takiego romantyka który na pewno mi wszystko załatwi. Agnes też powinna go poznać bo na pewno go polubi.
*oczami Agnes*
Dzisiaj mam tą randkę z Harrym. Co prawda dopiero go poznałam ale bardzo go polubiłam. Chyba coś z tego będzie. Oby coś zaplanował. O jej już 12.00 powinna iść do sklepu żeby kupić coś do jedzenia Alex. Zapomniałam! Muszę ją z kimś zostawić. Zadzwonię do Meg. Na pewno się zgodzi.
- Halo?-
- Hej tu Agnes.-
-Oooo Hejka kochana. Coś się stało?-
- No mam małą prośbę. Możesz popilnować przez wieczór Alex ? -
- No pewnie! O której mam przyjść ? -
- Tak o 18.30. Ok ? -
- Spoko. A czemu mam ją pilnować ?-
- Bo mnie nie będzie w domu. -
- aaaaaa... już wiem co się święci -
-Nie! Mag! Nic się nie dzieje ! -
- Ok ok powiesz mi potem Pa -
-No papatki - Wsiadłam w samochód i pojechałam do sklepu. Alex była w szkole więc mogłam robić co chce. O 14.30 wróciłam ze sklepu i nie wiedziałam co mam robić. Pograłam trochę na konsoli potem weszłam na fejsa i napisała do mnie Mag.
- Hejka Agnesia co tam? -
- Hejka. Dobrze a tam ? -
- Tak seeeee. A co to za chłopak z którym masz dzisaj randkę? -
- Kto ci powiedział że mam dzisaj randkę ? No dobra idę na randkę z .. jak ci to powiedzieć ... -
- No z kim ?! -
- Harrym Stylesem -
- Co ?! Wiesz że kocham Louisa ! -
- Nie sądzę żeby to było coś poważnego ... a może ... nie wiem. -
- To szansa która zdarza się raz w życiu. Nie zawal tego ! -
- No dobra zobaczymy co z tego będzie. A u ciebie jak tam sprawy miłosne ? -
- U mnie nudy i jeszcze raz nudy.-
- Dobra ja idę się szykować pa ! -
- papapapapaapap !-
Była już 18.00 więc poszłam się ubrać. Za bardzo nie miałam jakiś fajnych rzeczy typowych na randkę ale z szafy wygrzebałam jakąś sukienkę. Mam nadzieję że spodoba się Haroldowi. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi. To była Mag. Przyszła do Alex. Na całe szczęście lubiły się. Zaraz potem przyszedł Harry. Pierwsze co zrobił to dał mi piękny bukiet z róż. Wsiedliśmy w samochód Harolda i ruszyliśmy. - Harry? Gdzie jedziemy?-
- Zobaczysz.-
- No powiedz ! - W tym momencie zadzwonił telefon Hazzy. Gdy zobaczył kto dzwoni od razu spoważniał.
- Yyyyyy... Agnes możesz odebrać i powiedzieć że jesteś moją dziewczyną ? -
- Noo... Okej - Odebrałam telefon a tam usłyszałam damski głos.
- Hej Harry. Daj mi kolejną szansę proszę. -
- Yyyyy... Nie jestem Harry tylko Agnes jego dziewczyna.-
- Aha. Już ma dziewczynę ! - I się rozłączyła. Powiedziałam wszystko Harremu a on powiedział że one wydzwania do niego od zarwania. Zignorowałam to i próbowałam o tym nie myśleć. Po jakimś czasie Harry zawiązał mi oczy
- Ejjjj... Czemu mi zawiązujesz oczy! -
- Cichoooo kochana. - Nie mogłam uwierzyć że powiedział na mnie kochana. Ale dobrze nic nie powiedziałam. Gdy dojechaliśmy wziął mnie na ręce. może jeszcze dziś next ! :P
środa, 3 lipca 2013
Rozdział I cz I
*Oczami Hazzy*
Dzisiaj znowu kolejny dzień na gali a potem na imprezie. Mam tego powyżej uszu. Mam dość umawiania się z wielkimi gwiazdami bo to przyniesie mi sławę. Za godzinę idę na tą galę a ja siedzę i oglądam jakiś głupi film o miłości. Nawet nie można powiedzieć że go oglądam. Idę się szykować.
-NA GALI-
Znowu te wręczanie nagród i nudne pięciominutowe przemówienia. O co to za dziewczyna która właśnie dostała nagrodę za najlepszą stronę o... One Direction !? To była taka kategoria? Szturchnąłem lekko Louisa i zapytałem go o to
- No pewnie że była! Nagrodą jest jeśli się nie mylę tydzień z nami. A co ? Nie wiedziałeś? Hahahahahahahahaa ! - Ale wstyd ! Czuję cię głupio. Ale wracając
do tej dziewczyny jest ona naprawdę śliczna. jeszcze takiej dziewczyny nie widziałem. Wydawała mi się
.jpg)
.jpg)
idealna. Kiedy wywołano nas na scenę aby jej pogratulować dowiedziałem się że ma na imię Agnes. Wyglądała nieziemsko. Miałem wrażenie że pierwszy raz się zakochałem. Po zejściu ze sceny Louis się odezwał
- Ładna ta... ta... -
- Agnes- poprawiłem go
- Widać że ci się spodobała. Masz błysk w oczach. - Powiedział z uśmiechem
- Ani słowa ! - Na tym zakończyłem tą niezręczną rozmowę. Kiedy się z nią umówię? Może na imprezie po gali. Tak. Oby się zgodziła.
* oczami Agnes*
Jest ! Dostałam tę nagrodę. No nie koniecznie dostałam, bo dostała ją moja siostra ale ona jest za młoda. Tak wogóle to nie przepadam za tym całym One Direction. Ale ładni są nie mówię że nie! Na imprezie będę z moją siostrą więc może ich z nią zapoznam. Na pewno się będzie cieszyć. Nie wiem czy wykorzystam ten tydzień z tym One Direction. Eeeeee tam zobaczy się jeszcze.
-IMPREZA PO GALI -
*oczami Hazzy*
Szukam jej już chyba od godziny a jej nie ma. Mogę przysiąść że widziałem ją ty przez ułamek sekundy z jakąś małą dziewczynką. O jest tam ! Podeszłem do niej i jak skończony idiota powiedziałem
- o Hej ! Jestem Harry ... zanaczy Harold... mów mi Harry... Albo jak tam se chcesz.-
- A ja jestem Agnes. To moja mała siostra. Ma 9 lat. Jest waszą wielką fanką. - wskazała na dziewczynkę obok niej.
- O hej mała. Jak masz na imię ? - zniżyłem się do jej poziomu.
- Ja jestem Alex.- Powiedziała mała i uśmiechnęła się szeroko.
- Jak ładnie - Uśmiechnąłem się do niej.
- Dziękuję panie Harold - Byłem zaskoczony że powiedziała na mnie pan.
- Mów do mnie Harry - powiedziałem i pogłaskałem ją po policzku.
- Hihihihihihihihihihihihihih- Zachichotała Alex.
- A co do ciebie Agnes. Mam pytanie. - zwróciłem się do niej.
- No jakie ? - spytała
- Umówisz cię ze mną?- uśmiechnąłem się szeroko jak jakiś dureń
- Coś ci się pomieszało czy co ? - powiedziała
- Agnes proszę zgódź się! - odezwała się mała.
- No dobrze. To jutro o... 19.00. Pasuje ci?-
- no spoko. Ale gdzie? -
-Spotkajmy się przy moim domu. Mieszkam w centrum Londynu ul. Oxford street.-
- Ok- Na tym skończyła się nasza rozmowa. Cieszyłem się jak głupi. Umówiła się ze mną! Jupi Jaj ! Poszłem do chłopaków. Ale u nich nie działo się nic ciekawego. Louis wyrywał jakąś laskę, Zayn całował się z Perrie a Niall z Liamem gadali przy barze.
*oczami Agnes*
Nie wiem czy dobrze zrobiłam zgadzając się na tą randkę. Wiem o nim tyle że przebiera dziewczyny jak skarpetki ale dla Alex zrobię wszystko. Muczę się zastanowić co do tego czy iść na tą randkę.
Boję się tego że mnie zostawi dla jakiejś wielkiej gwiazdy na przykład Jade Nelson. Ale jeśli się w nim zakocham to nie pozwoję mu odejść. Jeśli się z kimś wiążę to na poważnie a nie dla zabawy. Dobra koniec tego razmyślania idę do domu bo Alex zrobiła się senna.
- chodź Alex jedziemy do domu Taxi. - powiedziałam
-Nie! Nie chcę jechać Taxi.- Krzyknęła
- Dalej chodź i nie marudź- złapałam ją z rękę i pociągnęłam do wyjścia. Przy drzwiach stał Harold. Zatrzymał nas i zaproponował podwuzkę.
- Oj harry jesteś miły ale nie powinniśmy...- Powiedziałam
- Cicho! Jedziecie ze mną - Wziął małą na ręce.
- No to idziesz czy nie- rzucił w moją stronę.
- Ok. Już lecę- Uśmiechnęłam się nie szczerze.
*oczami Hazzy*
Zawiozę ją do domu i sam pojadę do siebie. Ustaliłem sobie że zakoleguję się z jej siostrą. Chyba się naprawdę się zakochałem. No ale ze wszystkim trzeba poczekać do jutra. Kiedy dojechaliśmy rozmawiałem z nią i żartowałem. Wreszcie odważyłem się ją pocałować. Nawet odwzajemniła pocałunek. Po tym rozmawialiśmy jeszcze z godzinę. Gdy się pożegnaliśmy pojechałem do swojego domu. jutro next ! <3
- Ładna ta... ta... -
- Agnes- poprawiłem go
- Widać że ci się spodobała. Masz błysk w oczach. - Powiedział z uśmiechem
- Ani słowa ! - Na tym zakończyłem tą niezręczną rozmowę. Kiedy się z nią umówię? Może na imprezie po gali. Tak. Oby się zgodziła.
* oczami Agnes*
Jest ! Dostałam tę nagrodę. No nie koniecznie dostałam, bo dostała ją moja siostra ale ona jest za młoda. Tak wogóle to nie przepadam za tym całym One Direction. Ale ładni są nie mówię że nie! Na imprezie będę z moją siostrą więc może ich z nią zapoznam. Na pewno się będzie cieszyć. Nie wiem czy wykorzystam ten tydzień z tym One Direction. Eeeeee tam zobaczy się jeszcze.
-IMPREZA PO GALI -
*oczami Hazzy*
Szukam jej już chyba od godziny a jej nie ma. Mogę przysiąść że widziałem ją ty przez ułamek sekundy z jakąś małą dziewczynką. O jest tam ! Podeszłem do niej i jak skończony idiota powiedziałem
- o Hej ! Jestem Harry ... zanaczy Harold... mów mi Harry... Albo jak tam se chcesz.-
- A ja jestem Agnes. To moja mała siostra. Ma 9 lat. Jest waszą wielką fanką. - wskazała na dziewczynkę obok niej.
- O hej mała. Jak masz na imię ? - zniżyłem się do jej poziomu.
- Ja jestem Alex.- Powiedziała mała i uśmiechnęła się szeroko.
- Jak ładnie - Uśmiechnąłem się do niej.
- Dziękuję panie Harold - Byłem zaskoczony że powiedziała na mnie pan.
- Mów do mnie Harry - powiedziałem i pogłaskałem ją po policzku.
- Hihihihihihihihihihihihihih- Zachichotała Alex.
- A co do ciebie Agnes. Mam pytanie. - zwróciłem się do niej.
- No jakie ? - spytała
- Umówisz cię ze mną?- uśmiechnąłem się szeroko jak jakiś dureń
- Coś ci się pomieszało czy co ? - powiedziała
- Agnes proszę zgódź się! - odezwała się mała.
- No dobrze. To jutro o... 19.00. Pasuje ci?-
- no spoko. Ale gdzie? -
-Spotkajmy się przy moim domu. Mieszkam w centrum Londynu ul. Oxford street.-
- Ok- Na tym skończyła się nasza rozmowa. Cieszyłem się jak głupi. Umówiła się ze mną! Jupi Jaj ! Poszłem do chłopaków. Ale u nich nie działo się nic ciekawego. Louis wyrywał jakąś laskę, Zayn całował się z Perrie a Niall z Liamem gadali przy barze.
*oczami Agnes*
Nie wiem czy dobrze zrobiłam zgadzając się na tą randkę. Wiem o nim tyle że przebiera dziewczyny jak skarpetki ale dla Alex zrobię wszystko. Muczę się zastanowić co do tego czy iść na tą randkę.
Boję się tego że mnie zostawi dla jakiejś wielkiej gwiazdy na przykład Jade Nelson. Ale jeśli się w nim zakocham to nie pozwoję mu odejść. Jeśli się z kimś wiążę to na poważnie a nie dla zabawy. Dobra koniec tego razmyślania idę do domu bo Alex zrobiła się senna.
- chodź Alex jedziemy do domu Taxi. - powiedziałam
-Nie! Nie chcę jechać Taxi.- Krzyknęła
- Dalej chodź i nie marudź- złapałam ją z rękę i pociągnęłam do wyjścia. Przy drzwiach stał Harold. Zatrzymał nas i zaproponował podwuzkę.
- Oj harry jesteś miły ale nie powinniśmy...- Powiedziałam
- Cicho! Jedziecie ze mną - Wziął małą na ręce.
- No to idziesz czy nie- rzucił w moją stronę.
- Ok. Już lecę- Uśmiechnęłam się nie szczerze.
*oczami Hazzy*
Zawiozę ją do domu i sam pojadę do siebie. Ustaliłem sobie że zakoleguję się z jej siostrą. Chyba się naprawdę się zakochałem. No ale ze wszystkim trzeba poczekać do jutra. Kiedy dojechaliśmy rozmawiałem z nią i żartowałem. Wreszcie odważyłem się ją pocałować. Nawet odwzajemniła pocałunek. Po tym rozmawialiśmy jeszcze z godzinę. Gdy się pożegnaliśmy pojechałem do swojego domu. jutro next ! <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
